Ads 468x60px

niedziela, 22 grudnia 2013

A Ty jak spędzisz święta?


Wbrew pozorom, pytanie zawarte w tytule, nie ma wyłącznie jednej odpowiedzi. Dla wielu osób zbliżający się czas będzie czasem samotności. Czy musi tak być? To tak naprawdę, zależy od nas.

poniedziałek, 9 grudnia 2013

Dariusz Michalski - Starszy Pan A. Opowieść o Jerzym Wasowskim

Autor: Dariusz Michalski
Tytuł: „Starszy Pan A. Opowieść o Jerzym Wasowskim"   
Wydawnictwo: Iskry
ISBN: 83-207-1793-0
Data wydania: październik 2005
Liczba stron: 520
Dariusz Michalski to niezwykły publicysta, który ma już w swoim dorobku kilka niezwykłych książek, przeznaczonych dla melomanów, doceniających klasykę muzyki rozrywkowej. Trzeba przyznać, iż nie boi się on portretować ikon polskiej estrady. Po Kalinie Jędrusik, Alinie Janowskiej czy Czesławie Niemenie, postanowił przybliżyć czytelnikom postać niezwykłą, choć już może nieco zapomnianą przez słuchaczy. Tym razem dziennikarz postawił sobie bardzo wysoko zawieszoną poprzeczkę, gdyż jego bohater to postać nietuzinkowa, u której niesamowity talent, współgra z niespotykaną już dzisiaj skromnością. Zasadniczo teraźniejszość w tym tekście nie powinna zaistnieć, bo kompozytor, o którym chciałabym wspomnieć, sam postrzegał siebie, jako istotę „przedwczorajszą”, jednak jego twórczość dla wielu jest ponadczasowa, choć być może sporo racji mają ci, którzy widzą w jego kompozycjach coś, co było obecne w kulturze przedwojennej, a teraz już niemal nie istnieje.  Szacunek do słowa, muzyki i inteligencji słuchaczy to wszak towar deficytowy, stąd tym bardziej warto sięgnąć po biografię człowieka, który z racji wykonywanego zajęcia, starał się stać z boku, choć jego talent ujawnił się w osobie eleganckiego Starszego Pana.

niedziela, 8 grudnia 2013

Sztukater to nie tylko recenzje, czyli o tym, że warto otworzyć serce.


Pamiętacie Bajkę O Dziewczynce Z Zapałkami? Te Święta Dla Wielu Nie Muszą się tak Skończyć!”







17% Europejczyków ma tak ograniczone dochody, że nie może zaspokoić podstawowych potrzeb życiowych.
„„Wykluczenie społeczne”, podobnie jak „społeczeństwo obywatelskie”, jest obecnie najpopularniejszym i najczęściej używanym terminem w sferze działalności organizacji pozarządowych, socjologii, polityki społecznej. Wykluczenie jest odmieniane przez wszystkie przypadki, na walkę z nim wydawane są miliony złotych (w skali świata miliardy dolarów) tymczasem nic się nie zmienia, wręcz przeciwnie, osób wykluczonych jest coraz więcej i to nie tylko w Polsce, ale na całym globie.” * (Marcin Janasiak)

sobota, 30 listopada 2013

Wyzwania

Czy lubicie wyzwania? Szczerze mówiąc ja tak, choć za każdym razem boję się, że im nie sprostam. Próbować zawsze warto, więc poniżej znajdziecie listę moich skromnych dokonań i kilka słów o powodach dla których warto również do nich dołączyć.

czwartek, 21 listopada 2013

Mariusz Urbanek – Tuwim. Wylękniony bluźnierca


Auror: Mariusz Urbanek  
Tytuł: „Tuwim. Wylękniony bluźnierca”
Wydawnictwo: Iskry
ISBN: 978-83-244-00327-1
Data wydania: 9 października 2013
Liczba stron: 340


„Miłość Ci wszystko wybaczy (…)
Miłość tak pięknie tłumaczy:
       Zdradę i kłamstwo i grzech”.
(fragment piosenki Hanki Ordonówny „Miłość Ci wszystko wybaczy”).

Zaczęłam od przepięknego fragmentu piosenki, gdyż głównym bohaterem całego poniższego tekstu jest nie kto inny, jak twórca tych słów – Julian Tuwim. Wielu z nas kojarzy go raczej, jako poetę utworów dla dzieci i dorosłych, a ci, którzy interesują się historią naszego kraju, być może postrzegają go, jako piewcę systemu stalinowskiego. Kim w takim razie był naprawdę Julian Tuwim? Odpowiedź na to pytanie stara się przybliżyć czytelnikom już po raz drugi* Mariusz Urbanek.

środa, 20 listopada 2013

O wyzwaniach i e-spotkaniach


Zeszły tydzień obfitował w emocje literackie.  Kluczowym momentem było nawiązanie współpracy z serwisem Sztukater.pl. Jest to dla mnie wyróżnienie i wyzwanie zarazem. Byłam niezwykle zaskoczona samą propozycją, gdyż mój staż recenzencki jest raczej skromny. Niemniej bardzo ucieszyłam się, że będę mogła działać w bardzo inspirującym zespole wśród kilku moich blogowych mentorów. Mam  nadzieję, że dzięki tej decyzji moja strona poszerzy się o teksty o niezwykłych książkach. Tutaj szczególne podziękowania dla Kamili Graczyk, Aleksandry Urbańczyk i Awioli za niezwykłą cierpliwość w odpowiadaniu na masę moich pytań.

niedziela, 17 listopada 2013

Czasem marzenia czasem się spełniają...


Uczucie spełnienia jednego z największych marzeń jest czymś niesamowitym i wyjątkowym. A wszystko zaczęło pewnego ranka od krótkiego pytania „Przyjedziesz na mecz w sobotę?” Już od jakiegoś czasu chciałam zawitać na Podpromie, by stać się częścią biało-czerwonego tłumu kibiców siatkarzy z Rzeszowa. Ostatecznie, nie mogłam się doczekać tej chwili, więc pomyślałam: „Sobota – czemu nie?”. Przeciwnikiem Asseco Resovii była AZS Politechnika Warszawska. Na pozór miał to być mecz grany pod dyktando Mistrzów Polski. Naprzeciwko siebie stanęło doświadczenie i nieobliczalna młodość. Sportowe emocje nie były jednak największą niespodzianką, jaka spotkała mnie tego wieczoru.

środa, 6 listopada 2013

Sandro Veronesi - Spokojny chaos




Tytuł: „Spokojny chaos" 
Tytuł oryginału: Caos calmo
Tłumaczenie:  Anna Osmólska-Mętrak, Natalia Mętrak 
Wydawnictwo: Draft Publishing
ISBN: 978-83-935745-2-0
Data wydania: 14 października 2013
Liczba stron: 360
Seria: Europa odnaleziona


Pierwsze dni listopada dla wielu z nas to czas melancholii i wspominania tych, którzy już odeszli. Często wtedy przypominamy sobie o pierwszych dniach po śmierci kogoś bliskiego. Każdy na swój sposób przeżywa żałobę. Właśnie o tym trudnym momencie opowiada Sandro Veronesi w swojej książce.
Pietr Paladini to jeden z włoskich producentów telewizyjnych. Mężczyzna od kilkunastu lat jest w szczęśliwym związku z Larą i ma z nią ukochaną córeczkę Claudię. W chwili, gdy go poznajemy, pozostaje kilka dni do jego ślubu. Ku wielkiej radości bliskich wybranki, w końcu ma nastąpić sformalizowanie znanej wszystkim miłości. Nadchodzi jednak dzień, w którym wszystko się zmienia.
Przyszły pan młody korzysta z ostatnich chwil kawalerskiego życia na przepięknej, włoskiej plaży. Wtem zauważa wielkie zamieszanie, spowodowane topieniem się dwóch osób. Wspólnie z bratem bohater ratuje życie dwóm kobietom, co niestety nie zostaje zauważone. Biznesmen pełny rozgoryczenia wraca do domu, mając nadzieję, że chociaż rodzina doceni jego chwalebny czyn. Niestety, tu spotyka go kolejny cios. Ma miejscu okazuje się, że jego narzeczona zmarła. W dniu, kiedy wszyscy mieli bawić się na weselu, odbywa się niespodziewany pogrzeb.

sobota, 26 października 2013

Romain Rolland - Jan Krzysztof ("Świt", "Poranek", "Młodzieniec")

Autor:  Romain Rolland
Tytuł:
Jan Krzysztof, t. 1/2" 
Tytuł oryginału:
Jean-Christophe
Tłumaczenie: 
Leopold Staff
Wydawnictwo:
Państwowy Instytut Wydawniczy
Rok wydania:1966
Liczba stron: 778

Muszę się teraz przyznać do pewnej wady. Raz w roku dopada mnie zwykle „syndrom Noblisty”. Dzieje się tak zawsze tuż przed nominacjami do literackiej odsłony tej nagrody. Zaczynam wtedy gorączkowo szukać jakiejś książki laureata. W tym roku czuję, że nieświadomie strzeliłam sobie w stopę, gdyż nie zrobiłam dokładnego rozpoznania przed sięgnięciem po kolejną lekturę. Ostatecznie dziś mogę Wam przedstawić jedynie skromną opinię o wycinku monumentalnego dzieła francuskiego pisarza.
Romain Rolland w 1913 został wyróżniony za opis losów niezwykłego bohatera. Jest to postać mentalnie bardzo skomplikowana, a przez to fascynująca i odstręczająca zarazem.  Autor zdecydował się na popularyzację nowej formy znanego wszystkim gatunku. Tak powstała powieść – rzeka. To całkowicie zmieniło budowanie postaci literackiej. Nagle można było skupić się nie na głównym bohaterze, a nie kluczowym, jak dotąd aspekcie fabuły. Rolland ukazuje Jana Krzysztofa początkowo, jako białą, czystą kartkę. W czasie rozwoju fabuły wszystko nabiera jednak fizycznej i metafizycznej postaci. Istota popełnia błędy i uczy się. Głównym aspektem powieści staje się wszak nabywanie doświadczeń i szukanie samego siebie, a nie sama akcja, którą czytelnik ostatecznie obserwuje, ale żeby recenzenckiego obowiązku opisu fabuły stało się zadość, czas przedstawić tło dorastania Jana Krzysztofa Kraffta.

niedziela, 6 października 2013

„CZEGO ŻYCZYSZ CZŁOWIEKOWI MYŚLĄCEMU? – WYŚLIJ WIADOMOŚĆ DO PANA COGITO”


Od 5 do 18 października 2013 r. będzie trwał konkurs „Czego życzysz człowiekowi myślącemu? – Wyślij wiadomość do Pana Cogito”, który ma na celu popularyzację czytelnictwa oraz twórczości Herberta, nakłonienie do refleksji nad wartościami propagowanymi przez poetę, a także przybliżenie postaci Pana Cogito jako jednostki wolnej, niezależnie myślącej i poszukującej. 

poniedziałek, 30 września 2013

Szkice z życia


Tytuł: „Szkice z życia"
Wydawnictwo: RW2010
ISBN: 9788363111892 
Data wydania: 25 maja 2012
Liczba stron: 308 
Strona autorów: http://blogerzy-ksiazki-pisza.blogspot.com/ 

Kim jest bloger? Takie niezwykle prowokujące pytanie zadaje jedna z autorek zbioru opowiadań. Pozycja to nietypowa, ale zanim przejdę do szczegółów, pozwolę sobie przedstawić moją własną opinię na ten temat. Zwykły zjadacz chleba postrzega blogosferę jednowymiarowo. Od razu gdzieś w tle wyobraża sobie internetowy dziennik. Na przestrzeni kilku ostatnich lat, prym jednak wiodą strony tematyczne, które pomagają w dzieleniu się swoimi pasjami z innymi. Mamy, więc bez liku blogów kulinarnych, hafciarskich, czy podróżniczych. Gdzieś na uboczu jest coraz większa grupa osób chcąca pisać o kulturze i literaturze. Pomimo, iż to nieco odsunięte od trendów środowisko coraz częściej jest doceniane przez wydawców, którzy np. proponują współpracę recenzencką ludziom kochającym książki, to jednak jest w tym kręgu spora liczba osób, która pragnie nie tylko oceniać dokonania innych, ale również (a może przede wszystkim) sama kreować współczesną kulturę. Warto, więc postawić sobie nieco bardziej szczegółowe pytanie:, Kim jest bloger literacki, który pragnie również zostać pisarzem? Odpowiedzi na to pytanie postanowiłam poznać, dzięki niezwykłej książce.

sobota, 14 września 2013

Maria Rodziewiczówna - Hrywda


Autor:  Maria Rodziewiczówna
Tytuł: „Hrywda
"
Wydawnictwo: Continental
ISBN: 8385322086
Rok wydania1991
Liczba stron: 214
Czasem, niektóre książki wcale nie zachęcają, by wziąć je do ręki. Do tej grupy zalicza się „Hrywda”. Pobieżnie kartując strony, nieodzowne staje się skojarzenie z jedną z najbardziej znienawidzonych lektur. Porównanie utworu z „Chłopami” Reymonta, jest,  jak się wydaje nieuniknione, ale co ciekawe książka Rodziewiczówny kładzie nacisk na zupełnie inne aspekty, niż te podkreślane przez naszego noblistę. Choć na początku ciężko wtopić się w przedstawianą rzeczywistość, to jednak ostatecznie warto ją poznać.
No ale po kolei… Tytuł powieści to nazwa miejscowości, w której umieszczona została akcja.. Zawzięty geograf znajdzie  jej  odpowiednik na terenie dzisiejszej Białorusi, ale należy wiedzieć, że kiedy autorka o niej pisze, tereny te należą do terytorium naszego kraju. Paradoksalnie, czytelnikowi wydaje się, że ta wioska leży na końcu świata i doskonale nadaje się na miejsce, gdzie diabeł mówi dobranoc. Główna oś fabuły skupia się wokół losów dwóch rodzin. Huce są dosyć dobrze sytuowani, choć przez niektórych uznawani za zdrajców, gdyż nie ukrywają, że żyją z usług dla właściciela tych ziem.  W opozycji do nich wegetuje rodzina Hubeniów. Sydor, głowa rodziny, tworzy istne piekło dla swoich bliskich. Jako nałogowy alkoholik nie szczędzi swojej rodziny. Pod wpływem jednego z ataków szału katuje swoją żonę doprowadzając ostatecznie do jej śmierci. Mogłoby się wydawać, iż takie zachowanie powinno spowodować otrzeźwienie. Wśród ludności wiejskiej dominuje jednak pogląd o biciu kobiet z miłości. Z dnia na dzień w chacie Hubeniów zaczyna dziać się coraz gorzej. Głowa rodziny nadal przesiaduje w karczmie, a wszystkie gospodarskie obowiązki przejmuje Kalenik.

środa, 4 września 2013

Książkowe S.O.S.

Wraz z  magazynem Imperium Kobiet, magazynem Obsesje i Fundacją Papierowy Motyl, która wspiera utalentowane dzieci i młodzież z biednych rodzin, przebywających w ośrodkach opiekuńczych, szpitalach i hospicjach, polecam Waszej uwadze event, który ma na celu promowanie czytelnictwa, ale też pomoc chorym dzieciom zbierając fundusze na warsztaty pisarskie dla dzieci z warszawskiego Instytutu Matki i Dziecka. To pomoże wspierać młode talenty, które z powodów finansowych nie mogą rozwijać pasji.

czwartek, 29 sierpnia 2013

Pewne filmowe refleksje

Dziś wpis nieco poza tym co zwykle możecie przeczytać na moim blogu. Wszystko zaczęło się jakieś kilkanaście dni temu od dość miłej rozmowy z moją trenerką osobistą (no dobra rehabilitantką i masażystką, której profesjonalną pracę raczono mi sfinansować na 10 dni).  Od słowa do słowa dowiedziałam się, że w moim mieście wojewódzkim powstało kino 6D i przez okres wakacji oferuje promocję dwa  bilety w cenie jednego. Pomysł na wyjazd padł na podatny grunt i w mgnieniu oka nastąpiła rezerwacja. Oczywiście byłam ciekawa tej  technologii, choć sama przed sobą wiedziałam, że im jestem starsza, tym bliżej mi do klasyki kina. Od pewnego czasu pewnie dużą większą frajdę sprawiłby mi seans „West Side Story", ale jak wiadomo nowości zawsze mają większą oglądalność.

wtorek, 20 sierpnia 2013

Czesław Białczyński - Mitologia słowiańska. Księga tura



Autor:  Czesław Białczyński
Tytuł: „Mitologia słowiańska. Księga tura
"
Wydawnictwo: Baran i Suszczyński
ISBN: 8385109277
Rok wydania: 2000
Liczba stron: 314
Od pewnego czasu jestem zainteresowana mitologią słowiańską. Nie ukrywam, iż główną sprawczynią takiego stanu rzeczy jest Barbara (autorka bloga Tam, gdzie mieszkają Wookies!), która w swoich tekstach często odwołuje się do różnych wyznań i systemów filozoficznych. Po którymś z jej wpisów, zdałam sobie sprawę z pewnej gorzkiej prawdy. Polacy uwielbiają legendy, zwłaszcza te, z naszego punktu widzenia, stosunkowo egzotyczne, jak pochodzące z dalekiej północy, Azji, Bliskiego Wschodu czy Afryki. A co wiemy o naszych praprzodkach – Słowianach? Przeciętny przechodzień umiałby bez trudu opowiedzieć legendę o smoku wawelskim, ale z wyjaśnieniem jej genezy miałby już spory problem. Jest to, niestety, kolejny dowód na prawdziwość stwierdzenia „Cudze chwalicie, swego nie znacie, sami nie wiecie, co posiadacie”. Chcąc nieco zaprzeczyć tym słowom, zajęłam się żmudnymi poszukiwaniami jakiejś pozycji, która mogłaby mnie, zwykłemu laikowi, przybliżyć dawne wierzenia i kulturę ludności, która żyła na terenach Polski prawie tak dawno temu. Okazało się, że nie jest to takie proste, ale w końcu natrafiłam na interesującą mnie pozycję.  Wpadłam z deszczu pod rynnę, gdyż książka, którą chcę  przedstawić jest jednym z najbardziej kontrowersyjnych zbiorów legend, jakie zostały wydane w naszym  kraju.

czwartek, 15 sierpnia 2013

Historia pewnego czyt(el)nika


Fot. Natalia Dral
Jak zapewne domyślacie się zarówno z tytułu tego tekstu, jak i zdjęcia obok, dziś opowiem o czytnikach. Część z Was być może zastanawia się nad kupnem takiego urządzenia. Muszę przyznać, iż od pewnego czasu zastanawiałam nad wyborem odpowiedniego dla mnie modelu. Był to dla mnie dość spory wydatek finansowy, stąd długo zwlekałam z podjęciem ostatecznej decyzji. Na skutek tego, iż w ostatnim czasie rynek książki elektronicznej się rozwija oraz pojawienia się przede mną możliwości  recenzji kilku ebooków postanowiłam nie czekać i zamówić czytnik. Jeśli jednak myślicie, że ten tekst służy tylko wychwalaniu mojego, nowego gadżetu, to muszę Was zmartwić. Nie znajdziecie tu tylko polecenia  konkretnego producenta (choć zamieszczone przeze mnie zdjęcia są jednostronne). Jakiś czas temu dzięki rozmowie z Agnieszką (autorką bloga W Krainie Czytania) uświadomiłam sobie, że potencjalny klient jest często pozostawiony sam sobie, jeśli chodzi o wybór parametrów, na które powinien zwrócić uwagę przy zakupie czytnika. Ten artykuł stanowi nieco subiektywny i laicki przewodnik, będący skutkiem blisko miesięcznych poszukiwań odpowiedniego sprzętu, który według mnie powinien być dobierany jak rękawiczki - bardzo indywidualnie.

sobota, 10 sierpnia 2013

Nie niszcz książek - używaj zakładek

Większość czytelników z pewnością ją posiada. Jej kształty bywają różne. Od tradycyjnych prostokątnych, po te o wyglądające jak motylki czy breloczki. Bywa papierowa, koronkowa, krzyżykowa, magnetyczna, a jej głównym celem jest uprzyjemnienie czytania i nie gubienie się, gdy przychodzi nam nagle wrócić do codzienności i na chwilę przerwać literacką przygodę. Zakładka - bo to  o niej mowa staje się coraz popularniejsza i bardziej doceniana. Populatorzy akcji "Nie niszcz książek - używaj zakładek" zachęcają blogerów do dbania o książki oraz chwalenia się swoimi zbiorami. Myślę, że to świetny pomysł, by zniechęcić do niechlujnego zaginania rogów. Dużo prościej i estetycznej jest przecież znaleźć sobie jakieś cudeńko do zaznaczania. Dziś dzięki zaproszeniu do zabawy przez Książkówkę  postanowiłam pokazać Wam kilka moich ulubionych "książkowych towarzyszy". 

wtorek, 6 sierpnia 2013

Władysław Zdanowicz - Misjonarze z Dywanowa czyli Polski Szwejk na misji w Iraku. Pinky, czyli nowicjusz

Autor:  Władysław Zdanowicz
Tytuł: „Misjonarze z Dywanowa czyli Polski Szwejk na misji w Iraku cz. 1 - Pinky, czyli nowicjusz"
Wydawnictwo: 
Księgarnia Zdanowicz
ISBN:
9788392523208
Rok wydania: 2007
Liczba stron: 456
Seria: Misjonarze z Dywanowa
Trudne jest zawarcie całej koncepcji książki w tytule, niektórym się to jednak udaje. Przykładem może być Władysław Zdanowicz, który w pozycji „Misjonarze z Dywanowa, czyli Polski Szwejk na misji w Iraku cz. 1 - Pinky, czyli nowicjusz” zawarł niemal całą koncepcję budowy fabuły swojej niezwykłej powieści. Piszę „niezwykłej”, bo w moim odczuciu unikalnej i zarazem odważnej w swoim wydźwięku i przepełnionej, tylko pozornie nieznaczącym, rubasznym poczuciem humoru.

wtorek, 23 lipca 2013

Denise Kiernan - Dziewczyny atomowe



Autor:  Denise Kiernan
Tytuł: „Dziewczyny atomowe" 
Tytuł oryginału:
The Girls of Atomic City. The Untold Story of the Women Who Helped Win World War II 
Tłumaczenie: 
Mariusz Gądek 
Wydawnictwo: Otwarte
ISBN:
9788375151589 
Data wydania: 3 lipca 2013
Liczba stron: 440

II wojna światowa to zdecydowanie jedna z najkrwawszych kart w historii ludzkości. Nie da się ukryć, iż w tym czasie nastąpił niesamowity postęp naukowy, który w znaczący sposób wpłynął na działania militarne zarówno w Europie jak i na świecie. Jeden z jego najbardziej przerażających symboli jest wynalazek, który rozpoczął nową erę w dziejach. Dla polityki zagranicznej Stanów Zjednoczonych jednym z ważniejszych momentów był atak Japonii na Perl Harbor 7 grudnia 1941 roku.  Nikt pewnie nie spodziewał się wtedy, że to wydarzenie będzie tak brzemienne w skutki i sprawi, iż prezydent Franklin Delano Roosevelt podejmie decyzję o realizacji projektu starannie ukrytego pomiędzy wysokimi szczytami Appalachów.

wtorek, 9 lipca 2013

Dziękuję i informuję


Na początku tego tekstu, pragnę serdecznie podziękować Wam za wsparcie aukcji charytatywnej na rzecz stowarzyszenia "Tak życiu". Koszulka środkowego Wojciecha Grzyba również dzięki Wam osiągnęła kwotę 203,50 zł. Szczególne słowa uznania pragnę złożyć na ręce Wojciecha Grzyba i jego żony. Rzadko się zdarza by dwoje tak utalentowanych ludzi, posiadała tak otwarte serca.  Ze swojej strony bardzo doceniam wsparcie Pani Kasi (o której wierszach, pisałam tutaj), która bardzo  zaangażowała się  w organizację licytacji i służyła wsparciem i poradą w każdej sytuacji. Słowa wdzięczności ślę do Andrew, który zaufał mi pisząc  o przedsięwzięciu również na swoim blogu, nie szczędząc przydatnej, konstruktywnej krytyki. W końcu dziękuję wszystkim komentującym za miłe słowa i rozpowszechnianie  wiadomości  na swoich blogach i portalach społecznościowych.

niedziela, 30 czerwca 2013

Anna Maria Goławska, Grzegorz Lindenberg - Toskania i Umbria. Przewodnik subiektywny


Autorzy: Anna Maria Goławska, Grzegorz Lindenberg
Tytuł: Toskania i Umbria. Przewodnik subiektywny"
Wydawnictwo: Zysk i S-ks
ISBN:
9788377852286
Data wydania: 10 czerwca 2013
Liczba stron: 356
Tysiące turystów, co roku zadają sobie pytanie, gdzie pojechać na urlop. Odpowiedź nie jest prosta, gdyż zewsząd spoglądają na nas wszelakie oferty biur podróży. Zdecydowana większość ostatecznie wybiera zorganizowaną wycieczkę, są jednak i tacy, którzy pragną poczuć swoisty klimat odwiedzanego kraju. W takim przypadku często najpopularniejsze trasy turystyczne nie wystarczają. Na szczęście na polskim rynku wydawniczym w ostatnim czasie, coraz częściej można znaleźć wyjątkowe przewodniki pisane przez pasjonatów. Te książki potrafią nie tylko odkryć przed czytelnikiem wyjątkowe miejsca, ale również zarazić miłością do przedstawionego krajobrazu. Taką właśnie pozycją jest „Toskania i Umbria. Przewodnik subiektywny” Anny Marii Goławskiej i Grzegorza Lindenberga.

środa, 26 czerwca 2013

Pomóżmy stowarzyszeniu "TAK Życiu"



Dziś jeden z najbardziej osobistych tekstów, które do tej pory ukazały się na blogu. Moim celem jest uświadomienie Wam (i w dużej mierze sobie samej), że osoba, na co dzień jeżdżąca na wózku naprawdę sporo może. Jednym z moich największych marzeń było udzielanie się charytatywnie. Wiem, to zakrawa na ironię, ale chyba ten, kto raz otrzymał pomoc i wie, jaka jest ważna, powinien dalej rozsiewać dobro, które otrzymał. Teraz nadarza się ku temu niesamowita okazja.

czwartek, 20 czerwca 2013

Katarzyna Grzyb - Emocjany wybrane

Autor:  Katarzyna Grzyb 
Tytuł: Emocjany wybrane

Wydawnictwo: Ad Oculos
ISBN: 9788376130828
Rok wydania2011
Liczba stron: 68
Seria: Poezja współczesna 
Katarzyna Grzyb pochodzi z Chełma. Jest absolwentką Uniwersytetu Warmińsko – Mazurskiego w Olsztynie na kierunku oligofrenopedagogika. Od pewnego czasu mieszka w Rzeszowie. „Emojany wybrane” to jej debiut poetycki. Autorka prywatnie jest żoną znanego i cenionego siatkarza Wojciecha Grzyba.


Po poezję z natury sięgam dość rzadko, choć to mój ulubiony gatunek. Przyczyną takiego dysonansu jest kilka czynników. Jestem dość wymagająca, a z drugiej niemal zawsze ta forma literacka wywołuje u mnie silne, niezwykle osobiste uczucia. Tym razem do sięgnięcia po niepozorną książeczkę zachęciła mnie moja pasja do siatkówki. Początkowo całkiem przypadkowo trafiłam, na jeden z artykułów na portalu Siatkówka w Obiektywie, gdzie pod cotygodniowym tekstem o smutkach i radościach żony siatkarza (zapraszam ciekawskich np tutaj), znajdował się niepokaźny odsyłacz do profilu autorki (LINK).

sobota, 15 czerwca 2013

Google + oraz kilka innych informacji


Miło mi do Was napisać po przerwie. Na początek dziękuję za wszystkie komentarze, które w ostatnim czasie wzbogaciły mojego bloga. Jak  już niektórzy z Was wiedzą, nieśmiało wkroczyłam ostatnio w świat Google +. Na razie jest to tylko obecność częściowa, gdyż  nie do końca przekonałam się do tej platformy. Nie chcę tracić kontaktu z Wami nieco zaniepokojona doniesieniami o likwidacji funkcji obserwatorów na Blogegrze. Dziękuję wszystkim tym, którzy dodali mnie już do swoich kręgów. Miło mi,  że chcecie mnie odwiedzać.

sobota, 8 czerwca 2013

Frania Maj - Niania. pamiętnik Frani Maj



Autor:  Frania Maj 
Tytuł: Niania. pamiętnik Frani Maj
Wydawnictwo: Wab
ISBN: 
9788374147132 
Data wydaniapaździernik 2009 
Liczba stron: 240
Frania Maj to młoda mieszkanka warszawskiej Pragi. Jest sprzedawczynią w salonie sukien ślubnych swojego chłopaka Daniela Jarosińskiego. Po cichu liczy, iż mężczyzna oświadczy się jej po czterech latach związku. Dzieje się jednak inaczej. Z dnia na dzień dziewczyna traci pracę na rzecz kochanki swojego lubego. Nasza bohaterka szybko znajduje nowe zatrudnienie, jako akwizytorka kosmetyków. Któregoś dnia puka do drzwi jednej z piękniejszych willi na Mokotowie.  Na skutek nieporozumienia, Franciszka zostaje zatrudniona w roli niani trojga dzieci znanego producenta telewizyjnego Maksymiliana Skalskiego.  Wdowiec nawet nie wie, jakie skutki pociągnie za sobą ta decyzja. Od tego momentu, jedna niepozorna osoba zacznie zmieniać życie całej rodziny i sprawi, iż dotychczasowe nudne życie stanie się dużo bardziej kolorowe…

sobota, 1 czerwca 2013

Niania, która zmieniła oblicze telewizji


Tytuł „Pomoc domowa"
Tytuł oryginału: The Nanny
Reżyseria: m.in Dorothy Lyman
Scenariusz: m.in Fran Drescher, Peter Marc Jacobson
Kraj produkcji: USA 
Lata produkcji:1993 - 1999
Liczba odcinków: 147
Frani Maj nie trzeba chyba większości z Was przedstawiać. Można powiedzieć, że to ona zmieniła postrzeganie opiekunek do dzieci. By nakreślić jej narodziny muszę się cofnąć do początku lat dziewięćdziesiątych i pewnej aktorki, która powołała do życia tę niezwykła postać. Wszystko zaczęło się od spotkania Jeffa Saganskyiego (jednego z najważniejszych wówczas osób w stacji, CBS) z Fran Drescher (aktorką znaną m.in. z ról w takich filmach jak: „Gorączka sobotniej nocy” czy „Oto Spinal Tap"). Wtedy to powstał pomysł serialu komediowego, którego pierwszy odcinek widzowie mogli zobaczyć 3 listopada 1993 roku. Realizacją projektu zajęła się sama pomysłodawczyni wraz z swoim ówczesnym mężem Peterem Marcem Jacobsonem. Pewnie żadne z nich nie spodziewało się wówczas, że produkcja odniesie wręcz globalny sukces (przygody Fran Fine w oryginalnej wersji można było obejrzeć w kilkudziesięciu krajach świata) i przejdzie do kanonu komedii. Wielu zastanawia się, co spowodowało ten fenomen.

poniedziałek, 20 maja 2013

Harlan Coben - Klinika śmierci

Autor:  Harlan Coben
Tytuł: „Klinika śmierci" 
Tytuł oryginału: MIRACLE CURE 
Tłumaczenie: Robert Sudół 
Wydawnictwo: Albatros
ISBN: 9788376595108
Data wydania: listopad 2011
Liczba stron: 512
Początek maja. Siedzę w domu, a przede mną leży książka, na lekturę, której czekałam od paru dobrych miesięcy. Zachęcona przez dobre recenzje, celowo wybrałam tę książkę, jako ostatnią z małego stosu, z mojej gminnej biblioteki. Chciałam, żeby słowa, które w tej chwili czytacie były jak najbardziej moje. Bo któż z Was nie słyszał o Harlanie Cobenie i jego „Klinice śmierci”? Starałam się nie popaść w huraoptymizm. „Spokojnie”- mówię sobie. „Zrób to jak zwykle. Najpierw spójrz na okładkę. Ładna prawda? Taka tajemnicza i format pozycji twój ulubiony. Stop! Nie otwieraj jeszcze pierwszego rozdziału – najpierw poznaj opis z okładki. Przecież nie jest długi, a ostatecznie będziesz żałować, że tego nie zrobiłaś. Teraz wstęp” No i nagle niespodzianka. Autor pisze do mnie wprost, bym nie czytała książki. Dlaczego? Bo to moje pierwsze zetknięcie z jego twórczością i nie chce bym się rozczarowała. Patrzę na zegarek: 18:37. Za późno, by iść do biblioteki i wypożyczyć coś innego. Z drugiej strony jest we mnie sporo przekory i chyba autor raczej zachęcił mnie do lektury, niż od niej odwiódł. Ryzykuję - zaczynam czytać.

wtorek, 14 maja 2013

Czego słuchała Brenda Martin?

Osobiście jestem zwolenniczką patrzenia na utwory literackie w szerszym kontekście. Zwykle, gdy sięgam po książkę, jestem przygotowana na to, że być może autor zmusi mnie do wyciągnięcia atlasu z szuflady lub obejrzenia jakiegoś filmu. Pierwszy raz jednak zdarzyło mi się, że literat oddał mi swoistą listę przebojów. Być może nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby to był leksykon rocka czy biografia kogoś sławnego, ale tym razem tak nie jest. Główna bohaterka „Miasta zbrodni" ucieka od rzeczywistości zakładając słuchawki na uszy. Jeśli jesteście  ciekawi, czego słuchała Brenda Martin spójrzcie proszę na listę utworów muzycznych:

sobota, 4 maja 2013

Powtórka z rozrywki + kilka informacji


Po raz kolejny zostałam poproszona o odkrycie kilku swoich tajemnic. Tym razem przepytującą  mnie osobą będzie Craftomania. Jest to bloggerka wyjątkowa. Skontaktowałyśmy się jakiś czas temu na moim blogu informatycznym. Mam nawet kilka milutkich prezentów (o czym pisałam tutaj), Jeśli interesujecie się haftem i wszelkim ozdabianiem waszego otoczenia, koniecznie do niej zajrzyjcie. Tymczasem przeczytajcie moje odpowiedzi.

czwartek, 2 maja 2013

Richard Price - Kolor zbrodni


Autor: Richard Price 
Tytuł: „Kolor zbrodni" 
Tytuł oryginału: Freedomland
Tłumaczenie: Alina Siewior-Kuś
ISBN: 837469274X
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Data wydania: wrzesień 2006
Liczba stron: 472
Chyba najgorsza jest świadomość, że gdzieś na wyciągnięcie ręki jest cel, a my nie możemy go osiągnąć. W taki właśnie świat zabiera czytelnika Richard Price. Dempsey to specyficzna dzielnica.  To kraina wyrzutków i pechowców, którym świat nie dał wyboru.  Pomimo ogólnego poczucia wolności i tolerancji, to miejsce zdaje się rządzić swoimi prawami. Tutaj rasizm i dyskryminacja są na porządku dziennym. Na ulicach aż roi się od handlarzy narkotyków, oprychów Wszyscy żałują, że los kazał im żyć właśnie tutaj. Po drugiej stronie rzeki Hudson dumnie wznoszą wieżowce Manhattanu. Dla mieszkańców czarnego osiedla to jedynie powód do niepohamowanej frustracji. Ktoś powiedziałby, że przecież można zaryzykować i przedostać się na drugą stronę. To jednak nie kwestia odległości. Wyrwać się z tej dzielnicy nie jest prosto, jeśli dookoła czuć samą wrogość. Wszyscy wiedzą, że znajdują się na bombie z opóźnionym zapłonem i każde choćby małe nieporozumienie, może zakończyć się tragedią.

niedziela, 21 kwietnia 2013

Moje serce jest w biało - czerwone paski

Fot:  Nula (Anna Kłeczek)
Dzisiaj notka pozaliteracka. Stałych czytelników uspokajam, że nie rezygnuję z pisania o książkach i filmach, a jedynie pragnę Wam przybliżyć inne moje pasje i podzielić się emocjami, które na co dzień odnajduję nie tylko na kartach powieści. Okazja jest naprawdę przednia, bo emocje po wczorajszym finale Mistrzostw Polski  i równocześnie zakończeniu rozgrywek PlusLigi jeszcze nie opadły.

piątek, 19 kwietnia 2013

Teresa Lubkiewicz - Urbanowicz - Boża podszewka

Autor: Teresa Lubkiewicz - Urbanowicz
Tytuł: „Boża podszewka"
Wydawnictwo: Agora
ISBN: 9788360225660
Rok wydania: 2007
Długość ścieżki: 6 godz. 09 min.
Seria: Mistrzowie słowa
Dom rodzinny. Pierwsze skojarzenie, które niemal nierozerwalnie wiąże się z tym pojęciem, to okres beztroskiego dzieciństwa. Większość z nas ma to szczęście, że okres naszego dorastania nie przypadł na czasy dwóch największych konfliktów zbrojnych w dziejach ludzkości. Tym razem, przedstawię Wam historię obejmującą swoim zasięgiem okres, w którym dominował niepokój i strach o to, co będzie jutro.  Zanim jednak zajmę się trochę szerzej aspektem historycznym, zapraszam Was do niezwykle malowniczej miejscowości Juryszki, znajdującej się na Kresach Wschodnich.
Rodzina Juryszów posiada nieposzlakowaną opinię wśród sąsiadów i można się domyślić, iż są to potomkowie osób, do których kiedyś należał obszar rodzinnej wioski. Jest początek XX wieku i nikt jeszcze nie przypuszcza, że najbliższe lata przyniosą wiele zmian. Na razie wszyscy żyją kolejnym dniem.  Spokojnie życie ziemiańskiej rodziny przerywa nieoczekiwana wiadomość, iż niedługo pojawi się nowy członek rodziny. Ta informacja wcale nie wzbudza radości – wręcz przeciwnie. Przyszła matka robi wszystko, by nie urodzić kolejnego dziecka.  Los jednak chce inaczej i na świat przychodzi Maryśka. Dziecko, ku utrapieniu swoich najbliższych, przeżywa. Rodzice muszą pogodzić się z faktami i wychować córkę.  Odtąd zaczyna się gehenna małej, niechcianej dziewczynki. Staje się ona tytułową „bożą podszewką”, zdaną na łaskę innych. Oczami głównej bohaterki poznajemy bezlitosną i zmieniającą się rzeczywistość.

piątek, 12 kwietnia 2013

Molier - Skąpiec



Autor:  Molier
Tytuł: „Skąpiec" 
Tytuł oryginału: L’Avare
Tłumaczenie: Tadeusz Żeleński (Boy)
ISBN: 8388944584
Wydawnictwo: Oficyna Wydawnicza „Promocja"
Rok wydania2001
Liczba stron: 83
Człowiek ma zaskakującą tendencję dostrzegania różnych słabostek u innych. Bywają one mniej lub bardziej uciążliwe dla innych. Od pewnego czasu jedna z polskich telewizji nadaje interesujący cykl reportaży o jednej z takich wad. Na pierwszy rzut oka można uznać przedstawiane tam sknerstwo, jako groteskowe i wręcz abstrakcyjne.  Bohaterowie z własnej, nieprzymuszonej woli decydują się spać na starych karimatach czy brać kąpiele w ubraniach, gdyż twierdzą, iż to oszczędność wody i środków piorących. Można się tu wykazać niezwykłą pomysłowością, lecz to nie jest najważniejsze. Następuje coś w rodzaju przeniesienia uwagi z rodziny na pieniądze, których nie chce się wydawać. O ile bieda potrafi niejako scalić w nieszczęściu, o tyle skąpstwo często prowadzi do niezwykłych sytuacji.

czwartek, 4 kwietnia 2013

Liebster Award + kilka planów na najbliższy czas



Święta, święta i po świętach... Po przymusowym dwudniowym odwyku od internetu (mojemu usługodawcy zalało jakieś wtyczki, co sprawiło, iż część blogerów nie dostała ode mnie życzeń, za co bardzo przepraszam) czas wrócić na łono blogosfery z nowym zapasem sił i pozytywnej energii. Na miły początek dnia, znalazłam w swojej skrzynce mejlowej zawiadomienie o nominacji mojego bloga do nagrody Liebster Award. Autorką tej niespodzianki jest Czytalenkaa.

piątek, 29 marca 2013

W wielkanocny czas...

W czas zmartwychwstania Boża moc
Trafi na opór nagłych zdarzeń.
Nie wszystko stanie się w tę noc
Według niebieskich wyobrażeń.
  Bolesław Leśmian, W czas zmartwychwsta

poniedziałek, 18 marca 2013

Oscar Wilde - Portret Doriana Graya


Autor:  Oscar Wilde 
Tytuł: Portret Doriana Graya" 
Tytuł oryginału: The picture of Dorian Gray
Tłumaczenie: Maria Feldmanowa
Wydawnictwo: Zielona Sowa
ISBN: 9788376230672
Rok wydania: 2009
Liczba stron: 178

Na początku tego niezwykle emocjonalnego tekstu, mam do Was małą prośbę. Namalujcie proszę w myślach swój autoportret. Nie interesuje mnie jak wyglądacie, a raczej, jakie emocje towarzyszą Wam na co dzień. Część prac będzie z pewnością utrzymana w jasnych barwach, co świadczy o tym, iż wykreowali ją optymiści. Będą też z pewnością rysunki w czerni i odcieniach szarości należące do pesymistów. Mój wyglądałby mniej więcej neutralnie. Na pierwszym planie dominowałyby słoneczne kolory, ale gdzieś w tle pojawiłaby się ciemniejsza kreska. Zarówno u mnie, jak i u Was jest jednak jeden mankament. Nasze malunki nie są obiektywne, dlatego w pełni nas nie przedstawiają. Po przeczytaniu "Portretu Doriana Greya", łatwo się przekonać, że coś tak prostego jak praca malarska, potrafi zniewolić albo wyzwolić w człowieku najgorsze emocje.
Ten tekst jest już drugą próbą opisania moich wrażeń po lekturze jednego z najbardziej znanych utworów Wilda. Pierwsza opinia brała udział w listopadowej odsłonie akcji ŠKODA. Wiesz co dobre!. Muszę się przyznać, że nie  byłam z  niej zadowolona (dla zainteresowanych mój krótki tekst znajdziecie tutaj jako trzeci od góry). Emocje były wtedy we mnie zbyt silne, by je racjonalne okiełznać i opisać. Jak próba recenzji powiedzie się teraz? Przekonajcie się sami.